Wszystkie wpisy, których autorem jest Poznajmy Ćwiczenia Duchowe

O Poznajmy Ćwiczenia Duchowe

Nazywam się Wojciech Werhun, jestem jezuitą. Kiedy wracałem z rodziną z Rzymu w 2005 roku, z nudów zacząłem się przyglądać różnym uczuciom, które dominowały w moim życiu (głównie lęk, uprzedzenia, zazdrość, nienawiść). Analizowałem skąd się biorą, co ze mną robią i do czego mnie prowadzą. Od tamtej pory pasjonuję się Ćwiczeniami Duchowymi św. Ignacego Loyoli.

Postanowienie Porażka

Rok temu podczas rekolekcji ignacjańskich, które prowadziliśmy ze współbraćmi stwierdziłem: będę pisał bloga o Ćwiczeniach, codziennie komentując nowy numer Ćwiczeń (których jest 370). Idealny projekt, który można zakończyć w rok!

Minął rok, a numerów skomentowanych jest… 23. Rzeczywistość mocno skorygowała moje plany, bo, po pierwsze, niektóre numery okazały się zbyt złożone na jeden tylko wpis, a po drugie, wraz z rozwojem ĆD w sieci, pojawiło się sporo innych sznurków, które warto było pociągnąć. Czy to moja porażka, że zamiast 370 komentarzy jest ich 23? Wynik brzmi słabo, ale nie wydaje mi się, żeby to była porażka. Czy postanowienie było złe? Nie sądzę.

W tym czasie Bóg podrzucał mi kilka możliwości, do których bardzo mnie zapraszał. Gdybym Go nie posłuchał i nie zmienił swojego noworocznego postanowienia, nie byłoby tych kilku rzeczy:

- karty Ćwiczeń Duchowych,
– strona www.ćwiczeniaduchowe.pl,
– rozwinięty fanpage na fb,
książeczka o duchowości ignacjańskiej i uwielbieniu.

W swoim życiu odkrywam, że Pan Bóg prowadzi mnie w moich pragnieniach. Zapala mnie do czegoś, daje impuls żebym ruszył w jakimś konkretnym kierunku. Idąc za tym pragnieniem w moim ludzkim myśleniu zaczynam planować po swojemu jak będę dalej rozwijał to pragnienie. Zupełnie tak, jakbym niczego więcej od Boga nie oczekiwał! A zamysł Boga na tym jednym pragnieniu się nie kończy! On chce tylko żebym zrobił jeden krok lub dwa w konkretną stronę, by potem dać mi kolejną wskazówkę, impuls, myśl by iść w troszkę inną stronę. Ale ten pierwszy krok był konieczny! Bez niego nie otworzyłyby się kolejne możliwości.

Mój ludzki problem polega na tym, że skoro dostaję wskazówkę by zrobić ten pierwszy krok, to ja już wybiegam myślami daleko wprzód, sięgając najdalszych celów i planując całą drogę po kolei, domyślając się dokąd ten krok poprowadzi. Ale to już nie jest zamysł Boga, to jest mój zamysł. Zaczynam pełnić swoją wolę, nie Boga. Bóg działa inaczej, co ostatnio odkrywam w historii Abrama. On prowadzi kroczkami. Zrób pierwszy, zatrzymaj się i słuchaj. Wtedy zrób drugi i słuchaj dalej. Bóg ciągle mówi, ciągle prowadzi, zaprasza, zachęca, inspiruje. Nie jest Bogiem, który lubi moje planowanie.

Zdradzę cichaczem, że jeszcze jeden projekt, zaczęty w 2014 roku, czeka na ukończenie i ukaże się niebawem! Ucieszy posiadaczy zarówno Androida jak i iOS.

Dziękuję dzisiaj Bogu, że w tym roku nie udało mi się zrealizować postanowienia noworocznego i za to wszystko, co dokonał w moim życiu w zamian.

A w tym roku? Ruszamy na nowo, trochę inaczej ;) Zapraszam do działu Praca nad sobą.

 

 

 

Przegląd tego roku z ĆD:

promo_cd_1 31_lipca BACKGROUND3_fb CD_10000_tlo IMG_4360 promo_1

Dziękujemy Wam, że jesteście z nami. Mamy głęboką nadzieję, że dla Was wszystkich te Święta będą wyjątkowe, bardzo dobre i spokojne. Niech Pan sam to dla Was spełni!

cd_christmas

Zrób jak Jezus – bądź Człowiekiem!

Czyli, po pierwsze, nie udawaj w te Święta przed sobą i przed innymi, że jesteś silny i idealny. Przygarnij do siebie i zaakceptuj swoje zmęczenie, rozdrażnienie, podenerwowanie. Zgódź się na swoje skrępowanie, nieogarnięcie, roztrzepanie i rozkojarzenie. Przyjmij to, że możesz czuć się źle, że możesz być chory, że możesz nie umieć powiedzieć swoim bliskim tego, co byś chciał tak jakbyś chciał. Bóg to wszystko przyjął i wziął na siebie, stając się człowiekiem.

Po drugie, bądź człowiekiem wobec innych, bądź ludzki dla swoich bliskich. Nie wymagaj od nich, żeby byli idealni. Bądź rozumiejący, cierpliwy, łagodny, życzliwy. Szukaj dobra, nie oceniaj. Zrozum ich słabość, ich nastrój, ich emocje. Pozwól im czuć się swobodnie i robić rzeczy śmieszne i głupie, jeżeli takie Ci się wydają. Ciesz się z nimi.

Po trzecie bądź człowiekiem dla Boga. Bądź w tym czasie Jego synem, córką, Jego bratem i siostrą. Pozwól sobie być dzieckiem, które jest obdarowywane i nie musi samo z siebie nic robić, żeby być obdarowane. Szukaj Boga, który przychodzi do Ciebie i Twoich bliskich w prostych codziennych sytuacjach, które wydają się „nie tu, nie teraz, nie w taki sposób”, czyli ogólnie – „nie tak jak powinny być”. Tak Bóg przyszedł do nas w Jezusie, tak przychodzi teraz do nas.

Pamiętamy o Was w modlitwie!

Zmiany!

Po długim zastoju chcę odświeżyć całego bloga, przeorganizować treść i zacząć powoli ruszać na nowo. Przepraszam za długi czas ciszy – wszyscy wiemy, że życie i czas są bezlitosne i czasami zmuszają do rezygnacji z jednych rzeczy na rzecz drugich. Niemniej jednak ten blog jest dla mnie ważny i chcę do niego wrócić.

Proszę o wyrozumiałość i cierpliwość na czas reorganizacji!
(nie wszystko będzie działało od razu)

10658705_10204897949785469_6087468470447572845_o