Wszystkie wpisy, których autorem jest Poznajmy Ćwiczenia Duchowe

O Poznajmy Ćwiczenia Duchowe

Nazywam się Wojciech Werhun, jestem jezuitą. Kiedy wracałem z rodziną z Rzymu w 2005 roku, z nudów zacząłem się przyglądać różnym uczuciom, które dominowały w moim życiu (głównie lęk, uprzedzenia, zazdrość, nienawiść). Analizowałem skąd się biorą, co ze mną robią i do czego mnie prowadzą. Od tamtej pory pasjonuję się Ćwiczeniami Duchowymi św. Ignacego Loyoli.

Wystarczy SŁUCHAĆ

Skoro wyszedł już „Kwadrans Uważności” to będę teraz pisał trochę wokół tego. Spróbuję nieco wyjaśnić, trochę opisać, trochę podpowiedzieć, żeby korzystającym z Kwadransu poszło lepiej.  Póki co wrzucam poniżej artykuł, który niedawno wrzuciłem na deon.pl. Zaproszenie, jakie kieruje Bóg do człowieka brzmi: SŁUCHAJ. Jedna, jedyna prośba, jedno, jedyne przykazanie. „Kwadrans Uważności” to 49 ćwiczeń na SŁUCHANIE.

20150702_132356

Im dłużej żyję duchowo, tym bardziej doświadczam tego, jak zaciera się granica między moją modlitwą a codziennymi sprawami. Medytacja przestaje różnić się od jedzenia pizzy, a wyjście ze znajomymi do złudzenia przypomina wyjście z Bogiem.

Przez długie lata podczas formalnej modlitwy odtrącałem przyjazne zaczepki Boga, chcąc skupić się na jakiejś medytowanej treści. Ale wstyd. Zdziwiłem się tym bardziej, gdy odkryłem że cały Stary Testament i Jezus mówią właśnie o modlitwie życiem, którą gdzieś pominąłem. I myślę, że nie tylko ja.

Ja mówię, ty słuchaj

Gdy Bóg uczy człowieka modlitwy, to zasadniczo mówi mu, na różne sposoby, jedną, jedyną rzecz: Ja mówię, ty słuchaj i wszystko będzie dobrze. Innymi słowy, to On na modlitwie jest tym, który działa, robi coś, jest aktywny, „produkuje” jakąś treść. Człowiek tylko słucha, tzn. jest tym, który nic nie robi, który jest bierny i czegoś oczekuje. Bóg proponuje człowiekowi taki porządek i potem daje obietnicę, że wszystko będzie dobrze, że będzie mu błogosławił. Tak zaprasza Abrama do podróży: słuchaj mnie, ufaj mi, poczekaj, bądź cierpliwy, a ja będę ci błogosławił, rozsławię twoje imię i dam ci niezliczone potomstwo. Tak formułuje pierwsze przykazanie: Izraelu, proszę cię, SŁUCHAJ! A jak będziesz słuchać, to wszystko będzie dobrze i nie będziesz zabijał, nie będziesz kradł itd. Podobnie wołał Jezus: słuchajcie Słowa, trwajcie we mnie, a będziecie żyli wiecznie. Takie wezwanie do słuchania przewija się w różnych formach przez całą Biblię.

Bóg mówi wydarzeniami

Czego słuchać? Oczywiście Słowa. Tutaj myślę, że zgubiliśmy coś, co jest kluczowe w duchowości judaistycznej. Słowo w kulturze hebrajskiej, czyli dabar, to nie jest tylko pojęcie, za którym kryje się jakieś znaczenie. Dabar wyraża bardzo dynamiczną rzeczywistość słowa-wydarzenia. Słowo się dzieje, a wydarzenie jest słowem. Kiedy mówię to „dzieję się”. Kiedy Bóg mówi to „dzieje się” i kiedy działa to mówi. Bóg mówił do Izraela wydarzeniami: rozgwieżdżonym niebem, płonącym krzewem, otwartym Morzem Czerwonym, wodą ze skały, burzą itd. – długo by wymieniać. Izraelici uczyli się czytać te „słowa”, słuchać ich i podążać za nimi z ufnością. W ostatnich czasach Jezus wyrzucał współczesnym sobie żydom, że nie potrafią czytać znaków czasu, czyli że nie słuchają Słowa. Pismo Święte, które czytamy, nie jest niczym innym jak spisaniem na papierze tych słów, które Bóg wypowiadał w wydarzeniach przez całą historię zbawienia, a w ostatnich czasach wypowiedział je w pełni w swoim Synu.

W jaki sposób słuchać?

Jesteśmy przyzwyczajeni do słuchania w znaczeniu dosłownym: słuchamy kazań i czytań, czytamy Pismo Święte, pobożne lektury itd. To jest dobre i potrzebne, bo to daje nam wskazówki do rozpoznania Boga. Jednak Bóg jest Bogiem żywym, żyjącym tu i teraz, zaplątanym w Twoim i moim życiu. Nie jest zamknięty i ograniczony do liter na papierze, ani trzydziestominutowej wykrojonej przerwy w dniu na modlitwę. Nasz Pan jest Bogiem, który żyje z Tobą i zaczepia Cię przez różne wydarzenia, w Twojej pracy, domu, szpitalu, tramwaju.

Chcę Cię zaprosić do doświadczenia Boga bliskiego i radykalnie żywego, który mówi i dzieje się w Twoim życiu, tu i teraz. Usiądź z Nim nad swoim budżetem, napij się z Nim kawy, pójdź z Nim odreagować po ciężkim dniu. Nie musisz robić wiele, bo On już tam jest i żyje z Tobą, jest blisko. Spróbuj Go tylko zauważyć, a reszta pójdzie jak lawina. Kwadrans uważności  to droga, na której nauczysz się krok po kroku odkrywać Boga i Jego słowa w Twoim życiu. Chcę Cię zaprosić do wejścia na tę drogę. Zaryzykuj. Odkryj Go, słuchaj Jego słów i żyj ze smakiem.

unpacking „Kwadrans Uważności”

Kwadrans Uważności

Przedstawiam Wam najnowszą rzecz – podręcznik, poradnik, elementarz życia duchowego. Tym razem ułożyłem ćwiczenia z spójny program, podzieliłem na dziewięć etapów, dodałem wprowadzenia i podsumowania. Jest też dużo miejsca na notatki, obserwacje i wnioski. Dodałem też kilka wskazówek. Udało nam się zachować formę podręczną, można go śmiało zabrać ze sobą na wycieczkę, wakacje, do pracy – gdziekolwiek!

Zamów swój Kwadrans Uważności!

Postanowienie Porażka

Rok temu podczas rekolekcji ignacjańskich, które prowadziliśmy ze współbraćmi stwierdziłem: będę pisał bloga o Ćwiczeniach, codziennie komentując nowy numer Ćwiczeń (których jest 370). Idealny projekt, który można zakończyć w rok!

Minął rok, a numerów skomentowanych jest… 23. Rzeczywistość mocno skorygowała moje plany, bo, po pierwsze, niektóre numery okazały się zbyt złożone na jeden tylko wpis, a po drugie, wraz z rozwojem ĆD w sieci, pojawiło się sporo innych sznurków, które warto było pociągnąć. Czy to moja porażka, że zamiast 370 komentarzy jest ich 23? Wynik brzmi słabo, ale nie wydaje mi się, żeby to była porażka. Czy postanowienie było złe? Nie sądzę.

W tym czasie Bóg podrzucał mi kilka możliwości, do których bardzo mnie zapraszał. Gdybym Go nie posłuchał i nie zmienił swojego noworocznego postanowienia, nie byłoby tych kilku rzeczy:

karty Ćwiczeń Duchowych,
– strona www.ćwiczeniaduchowe.pl,
– rozwinięty fanpage na fb,
książeczka o duchowości ignacjańskiej i uwielbieniu.

W swoim życiu odkrywam, że Pan Bóg prowadzi mnie w moich pragnieniach. Zapala mnie do czegoś, daje impuls żebym ruszył w jakimś konkretnym kierunku. Idąc za tym pragnieniem w moim ludzkim myśleniu zaczynam planować po swojemu jak będę dalej rozwijał to pragnienie. Zupełnie tak, jakbym niczego więcej od Boga nie oczekiwał! A zamysł Boga na tym jednym pragnieniu się nie kończy! On chce tylko żebym zrobił jeden krok lub dwa w konkretną stronę, by potem dać mi kolejną wskazówkę, impuls, myśl by iść w troszkę inną stronę. Ale ten pierwszy krok był konieczny! Bez niego nie otworzyłyby się kolejne możliwości.

Mój ludzki problem polega na tym, że skoro dostaję wskazówkę by zrobić ten pierwszy krok, to ja już wybiegam myślami daleko wprzód, sięgając najdalszych celów i planując całą drogę po kolei, domyślając się dokąd ten krok poprowadzi. Ale to już nie jest zamysł Boga, to jest mój zamysł. Zaczynam pełnić swoją wolę, nie Boga. Bóg działa inaczej, co ostatnio odkrywam w historii Abrama. On prowadzi kroczkami. Zrób pierwszy, zatrzymaj się i słuchaj. Wtedy zrób drugi i słuchaj dalej. Bóg ciągle mówi, ciągle prowadzi, zaprasza, zachęca, inspiruje. Nie jest Bogiem, który lubi moje planowanie.

Zdradzę cichaczem, że jeszcze jeden projekt, zaczęty w 2014 roku, czeka na ukończenie i ukaże się niebawem! Ucieszy posiadaczy zarówno Androida jak i iOS.

Dziękuję dzisiaj Bogu, że w tym roku nie udało mi się zrealizować postanowienia noworocznego i za to wszystko, co dokonał w moim życiu w zamian.

A w tym roku? Ruszamy na nowo, trochę inaczej 😉 Zapraszam do działu Praca nad sobą.

 

 

 

Przegląd tego roku z ĆD:

promo_cd_1 31_lipca BACKGROUND3_fb CD_10000_tlo IMG_4360 promo_1