Miesięczne archiwum: Styczeń 2014

Milczenie, odosobnienie… po co? (ĆD20b)

Z takiego odosobnienia płyną trzy główne korzyści obok wielu innych:

Pierwsza: Odłączając się od wielu przyjaciół, znajomych i od wielu zajęć nie [zawsze] dobrze uporządkowanych, i czyniąc to w tym celu, aby służyć Panu Bogu naszemu i chwalić go, niemałą ma zasługę w oczach jego Boskiego Majestatu.

Druga: Będąc tak odosobnionym i mając umysł nie zaprzątnięty wieloma sprawami, lecz całe swe staranie kierując ku jednej tylko sprawie, a mianowicie ku służbie swemu Stwórcy i ku postępowi swej duszy, swobodniej posługuje się swymi władzami naturalnymi do szukania pilnie tego, czego tak bardzo pragnie.

Trzecia: Im bardziej dusza nasza jest samotna i odosobniona, tym bardziej staje się sposobna do tego, by się przybliżyć do Stwórcy i Pana swego i dosięgnąć go. A im bardziej tak go dosięga, tym bardziej usposabia się do przyjmowania łask i darów od jego Boskiej i najwyższej Dobroci.

Jeżeli podejmiesz się ćwiczeń w domu rekolekcyjnym, to zaproponują Ci na czas ćwiczeń kilka tajemniczych warunków, które mają Ci pomóc w ich odprawieniu, m. in.: całkowite milczenie, odosobnienie, wyłączenie telefonu, odstawienie muzyki, gazet, Internetu, literatury pięknej, filmów, itp. Pytanie – po co?

Ignacy daje trzy odpowiedzi:

1. Pamiętajmy, że celem ćwiczeń jest uwalnianie się od nieuporządkowanych przywiązań. Tym, co najbardziej nas wiąże są wszystkie drobne rzeczy, z którymi „spędzamy” naszą codzienność. Samo podjęcie takich „szklarnianych” warunków jest ćwiczeniem duchowym które od razu 1) pokazuje nam wyraźnie, co jest w nas najbardziej nieuporządkowane i 2) pomaga nam nabrać do tego dystansu. Takie ćwiczenie siebie jest także moim wyrazem miłości Boga. Dlaczego? Bo najbardziej będę kochał Boga będąc człowiekiem wolnym (o czym będzie za kilka dni), każde więc działanie w kierunku stawania się wolnym, czyli odcinania zniewoleń, jest właśnie kierunkiem ku większej miłości Boga.

2. Druga odpowiedź wyraża się w innych słowach Ignacego: „Ten robi najwięcej, kto robi dobrze jedną rzecz”. Przenosząc na grunt naszych rekolekcji, jeżeli chcę najbardziej i najowocniej skorzystać z ćwiczeń, muszę zupełnie zostawić wszystko na boku. Wtedy skupię się całkowicie na swoim wewnętrznym rozwoju i skorzystam z tego najwięcej. Ignacy już wcześniej wspomniał o wchodzeniu w głąb siebie.

3. Człowiek nie potrafi żyć w środowisku zupełnie odizolowanym, bez niczego. Wtedy by zwariował. Kiedy wchodzę w rekolekcje w milczeniu, wszystkie moje relacje nagle się urywają (relacje do ludzi, z którymi żyję, do ludzi, z którymi mailuję, relacje do mojej firmy, planów, facebooka, do ulubionych miejsc, filmów, itd.). W takiej nagłej pustce człowiek szuka czegoś, w co mógłby zainwestować całą tę uwagę, zainteresowanie i zaangażowanie. A jedynym „czymś” jest tutaj… Bóg! Tym samym człowiek nagle całym sobą angażuje się w relację i przywiązanie do Boga.

To bardzo wyjątkowe warunki.

CD_20

Ćwiczenia w pełnym wymiarze (ĆD20a)

Temu, co jest bardziej wolny od zajęć, a pragnie we wszystkim, ile tylko może, postąpić, można dać całe Ćwiczenia Duchowne wedle porządku, w jakim jedne
po drugich następują. Normalnie postąpi on w nich tym więcej, im bardziej odłączy się od wszystkich przyjaciół i znajomych i od wszelkiej troski doczesnej, opuszczając np. dom, w którym mieszka, a udając się do innego domu czy choćby do innego pokoju, aby tam żyć w jak największym odosobnieniu i ukryciu tak,
by mógł codziennie iść na mszę i na nieszpory bez obawy przeszkód ze strony znajomych.

Jeżeli rodzi się w Tobie wielkie pragnienie, żeby rozwijać się duchowo i bardzo spodobała Ci się metoda ćwiczeń to pewnie, prędzej czy później, natkniesz się na jedną
z przeciwności.

Pierwsza to Twoja codzienność. Zaplanujesz sobie czas na ćwiczenia, ale często coś
w ostatniej chwili Ci wypadnie, a jak już wreszcie uda Ci się usiąść na chwilę, to nie możesz przestać myśleć o problemach, które trzeba szybko rozwiązać lub o sprawach, które zbliżają się wielkimi krokami.

Druga to doświadczenie porażek. Rozwój duchowy wiąże się z tym, że zaczynasz widzieć więcej, również więcej swoich słabości i potknięć. W codzienności tych potknięć jest mnóstwo, możesz się łatwo zniechęcić i stwierdzić, że ćwiczenia i tak nic Ci
nie dają.

Trzecia to takie doświadczenie, w którym stwierdzisz, że proponowane tu ćwiczenia
to już za mało. Chcesz się zaangażować bardziej, szukać głębiej, rozumieć lepiej
i kochać mocniej, ale nie wiesz jak.

view
photo by thomasje

Jeżeli chcesz jeszcze bardziej zaangażować się w swój rozwój osobisty i duchowy,
to najlepszą opcją dla Ciebie będą rekolekcje oparte na Ćwiczeniach Duchowych, które odbywają się w jezuickich domach rekolekcyjnych w całkowitym milczeniu. Na czym mniej więcej polegają?

– odcinasz się od swojego świata, spraw, znajomych i obowiązków. Jesteś wolny. Nic
z zewnątrz nie przeszkadza Ci w zagłębieniu się w swoje wnętrze i wsłuchiwaniu się
w Boga;

– pracujesz indywidualnie minimum cztery godziny zegarowe dziennie. To duży wysiłek, poważny wgląd w siebie, poznawanie swoich uczuć, tendencji, motywacji, priorytetów
i pragnień. Szukasz, analizujesz, próbujesz zrozumieć i poukładać. Całość w dialogu
z Bogiem;

– poznajesz różne ćwiczenia i metody pracy nad sobą, rozmowy z Bogiem, współpracy
z Duchem świętym. Korzystasz z nich podczas rekolekcji i uczysz się korzystać z nich w późniejszym życiu codziennym;

– dostajesz wykwalifikowanego kierownika duchowego, z którym możesz przedyskutować każdą sprawę, ćwiczenie i rozpoznawane w sobie poruszenia;

– masz okazję zwolnić w swoim życiu, odpocząć, wyspać się, pospacerować.

interested_3

Ułóż sobie swój program ĆD! (ĆD18 i ĆD19)

Na tej stronie zaproponuję trzy rodzaje programów, które można sobie samemu wybrać
i dostosować do swojego życia. Oczywiście nie od razu wszystkie ćwiczenia się pojawią, ale codziennie będzie coś nowego. Zanim zaczniesz planować zastanów się nad dwoma sprawami, o których pisze w tej wskazówce św. Ignacy: 1) jak bardzo chcesz/pragniesz rozwijać się duchowo? 2) jakie są Twoje realne możliwości czasowe i zdrowotne? Ile więc czasu chcesz i możesz poświęcić na ćwiczenia?

Trzy propozycje programów:
1) Ćwiczenia 15-minutowe lub pojedyncze zadania do wykonania (najlepiej odprawiać codzienne); wskazówki co do tych ćwiczeń znajdziesz tutaj.
2) Praca nad sobą – ćwiczenia 15 i 30-minutowe (krótsze najlepiej codzienne; dłuższe dowolnie, co jakiś czas); (w przygotowaniu)
3) Ćwiczenia 30-45-minutowe (co jakiś czas, dowolnie, wg możliwości).

Do każdego z programów trzeba sobie dodać jeszcze:
1) Przygotowanie do ćwiczenia (zrozumienie go i zaplanowanie, +/- 5 min);
2) Refleksja po każdym ćwiczeniu oraz zapisanie obserwacji i wniosków wg formularza (+/- 10 min);
3) Lektura pomagająca zrozumieć ćwiczenia i nasze doświadczenia (dowolnie, wg możliwości);
4) Msza święta, różaniec, koronka lub inne formy  modlitwy, w których będziemy prosić
o interwencję Boga w te wszystkie ćwiczenia i Jego działanie (dowolnie, wg możliwości).

To jak, ile czasu tygodniowo chcesz poświęcić na ĆD? Który program wybierasz?

Wydrukuj sobie plan tygodnia i od razu zakoloruj na czerwono przewidziany czas ćwiczeń i modlitw.

Masz pytania? Pisz w komentarzu, chętnie dorzucę wszystkie brakujące informacje.

CD_plan

18a
Te Ćwiczenia Duchowe trzeba dostosowywać do właściwości osób pragnących
je odprawić, a mianowicie do ich wieku, wykształcenia lub zdolności. Przeto człowiekowi bez wykształcenia lub o słabych siłach nie trzeba dawać tego, czego nie mógłby łatwo znieść i co by mu nie przyniosło pożytku. Podobnie wedle miary pragnienia, jakie kto żywi, by się dobrze usposobić, powinno się mu dawać to,
co może mu bardziej pomóc
do postępu.

18b
Temu więc, co chce otrzymać pomoc i pouczenie, aby do pewnego tylko stopnia zaspokoił swą duszę, można przedłożyć rachunek sumienia szczegółowy, a potem rachunek sumienia ogólny razem ze sposobem modlitwy przez pół godziny rano
o przykazaniach Bożych, o grzechach głównych itd., zalecając mu także spowiedź
co tydzień i – jeśli to możliwe – Komunię św. co dwa tygodnie, a gdyby tego pragnął, to jeszcze lepiej co tydzień.

Taki zaś sposób jest bardziej odpowiedni dla osób więcej prostych lub niewykształconych: wyjaśnia się im każde przykazanie Boże, potem grzechy główne i przykazania kościelne, pięć zmysłów i uczynki miłosierdzia.

18c
Podobnie, jeśli dający Ćwiczenia widzi, że odprawiający je, jest wątłego zdrowia lub małych z natury zdolności, tak że nie można się po nim spodziewać wielkiego owocu, wtedy jest bardziej stosowną rzeczą dać mu kilka ćwiczeń łatwiejszych,
aż się go doprowadzi do spowiedzi. Potem przedłożyć mu kilka rachunków sumienia i zalecić spowiedź częstszą, niż to miał zwyczaj czynić, a to w tym celu, żeby utrzymał się
w tym, co uzyskał. Nie trzeba zatem wchodzić z nim dalej
w sprawy wyboru, ani w inne ćwiczenia wykraczające poza pierwszy tydzień, zwłaszcza gdy innych ludzi można doprowadzić do większego postępu,
a na wszystko [i dla wszystkich] brak czasu.

19
Uwaga dziewiętnasta. Temu, co byłby pochłonięty sprawami publicznymi
lub innymi pożytecznymi zajęciami, a będąc człowiekiem wykształconym
lub zdolnym, mógłby półtorej godziny dziennie poświęcić na Ćwiczenia, można przedłożyć cel, dla którego człowiek jest stworzony; potem można mu przez pół godziny wyjaśnić rachunek sumienia szczegółowy, następnie rachunek ogólny
i sposób spowiadania się i przyjmowania Komunii św. Przez trzy dni poświęci on godzinę rano na rozmyślanie o pierwszym, drugim i trzecim grzechu; następnie przez dalsze trzy dni o tej samej godzinie będzie rozmyślał o grzechach własnych; potem znów przez trzy dni o tej samej porze o karach za grzechy. W tych trzech seriach rozmyślań wyłoży mu się też 10 uwag dodatkowych. A jeśli chodzi
o tajemnice życia Jezusa Chrystusa Pana naszego, trzeba się trzymać tego porządku, w jakim się je wyjaśnia obszerniej w dalszych ćwiczeniach.