Ćwiczenia z Pismem Świętym

10636466_10204897949905472_5036456563985779948_o

Poniżej znajdziesz serię ćwiczeń w formacie PDF.

Kilka wskazówek szczegółowych do ich odprawiania:

a) Wytłuszczonym drukiem są zaznaczone konkretne akcje, działania, które trzeba zrobić. W ćwiczeniu chodzi o to, żeby wejść w nie jak najdokładniej, czyli szukając różnych odpowiedzi, wyobrażeń, porównań, tak długo, jak długo jestem w stanie odnajdywać „smak”, jak długo jest to dla mnie ciekawe i rodzi nowe odkrycia.

b) Nie trzeba zrobić całego ćwiczenia. Wystarczy iść krok po kroku i wchodzić w głąb każdego punktu. Może być, że komuś na 45 minut ćwiczenia wystarczy tylko jeden punkt. Tak będzie bardzo dobrze.

c) Po każdym ćwiczeniu warto zrobić sobie herbatę i usiąść w innym miejscu
z długopisem, wypełniając sobie taki formularz.

Ćwiczenia:

Ogólne:
Medytacja – Pragnienia i lęki
Medytacja – Maria i Marta
Medytacja – żądanie znaku
Medytacja – chromy nad sadzawką
Medytacja – Psalm 139
Medytacja – Psalm 27
Medytacja – Maryja
Medytacja – Hiob

Miłość siebie:
Medytacja – Stworzenie
Medytacja – Garncarz
Medytacja – Zacheusz
Medytacja – Uzdrowienie
Medytacja – zagubiona owca
Medytacja – cudzołożnica
Medytacja – syn marnotrawny
Medytacja – starszy brat
Medytacja – psalm 139
Medytacja – Miłość

Miłość Boga:

(pisane…)

Póki co tylko tyle ćwiczeń dla smaku, niedługo pojawi się więcej…

8 przemyśleń nt. „Ćwiczenia z Pismem Świętym

  1. Ojcze, jest szansa na kolejne ćwiczenia? Bo te, które są, bardzo pomagają w rozwoju duchowym, ale niestety ich ilość jest skończona 😉 A może mógłby Ojciec polecić jakieś inne pomoce do odprawiania ćwiczeń, o ile na tutejsze trzeba będzie zaczekać?
    Pozdrawiam!

  2. Chciałem spróbować modlić się tym sposobem. Teoria jest dla mnie w miarę jasna, jednak podczas medytacji mam problem z wyobrażaniem sobie danej sceny. Nie wiem, jak to opisać. Po prostu bardzo ciężko mi wywołać przed oczami obraz czy „włączyć sobie” we wnętrzu film. Z utworami muzycznymi natomiast nie mam problemu – mam takie mp3 w mózgu i potrafię sobie włączyć utwory, które znam. Proszę o poradę, co zrobić w takim przypadku. Nie widzę za bardzo wyjścia z sytuacji, bo odnoszę wrażenie, że wizualizowanie scen ze Słowa Bożego jest koniecznym elementem w tej metodzie modlitwy. A może medytacja ignacjańska nie jest dla mnie?

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *