FUNDAMENT – ćwiczenia.

Miałem chwilę przerwy, ale to wszystko właśnie przez ĆD w sieci. Niedługo zobaczycie owoce tej pracy ;). Mam nadzieję, że uda mi się wynagrodzić Wam czas ciszy. Skończyliśmy wszystkie wskazówki i teorię, teraz przechodzimy już do samych ćwiczeń.

Ćwiczenia Duchowe – pierwszy etap.

Pierwszym etapem w przeżywaniu Ćwiczeń Duchowych jest tzw. „fundament” czyli podstawa życia chrześcijańskiego. Poniżej zamieszczam propozycję przeżycia fundamentu w codzienności.

Najpierw plan

Wydrukuj sobie plan tygodnia i od razu zakoloruj na czerwono przewidziany czas ćwiczeń i modlitw. Pamiętaj, żeby wziąć pod uwagę:
1) Przygotowanie do ćwiczenia (zrozumienie go i zaplanowanie, +/- 5 min);
2) Refleksja po każdym ćwiczeniu oraz zapisanie obserwacji i wniosków
wg formularza (+/- 10 min);
3) Teoria pomagająca zrozumieć ćwiczenia i nasze doświadczenia (dowolnie,
wg możliwości);
4) Msza święta, różaniec, koronka lub inne formy  modlitwy, w których będziemy
prosić o interwencję Boga w te wszystkie ćwiczenia i Jego działanie (dowolnie,
wg możliwości).

Teoria pomocna do przeżycia fundamentu.

Poczucie własnej wartości? Nie takie trudne!

W jaki sposób wykorzystać swoją szansę?

Miłość stawia granice

Pomówmy o autoakceptacji

Nerwica niedzielna – też to masz?

Rachunek sumienia z miłości własnej

Twoja samoocena zależy od innych?

Nie daj się zaszufladkować

Akceptujesz siebie czy nie?

Miłość Boga i autentyczna miłość siebie

Dlaczego ludzie nienawidzą siebie?

Nie kochamy, bo nie umiemy

Muszę osiągnąć sukces za  wszelką cenę

Oko w oko z samym sobą

Ćwiczenia (30-45 minut)
Medytacja – Stworzenie
Medytacja – Garncarz
Medytacja – Zacheusz
Medytacja – Uzdrowienie
Medytacja – zagubiona owca
Medytacja – cudzołożnica
Medytacja – syn marnotrawny
Medytacja – starszy brat
Medytacja – psalm 139
Medytacja – Miłość

(na bieżąco będziemy zamieszczać kolejne ćwiczenia)

10 thoughts on “FUNDAMENT – ćwiczenia.

  1. Będziemy więc ojcze robić sobie małą konkurencję :-), ponieważ też postanowiłem dawać wprowadzenia do medytacji. Być może będziemy się powtarzać ?, no cóż, ale też treści będą miały trochę różnic. No właśnie, różnorodność może ubogacać :-).
    Pozdrawiam.

    1. Panie Misjonarzu,

      niestety muszę się nie zgodzić z kilkoma rzeczami, które Pan pisze od jakiegoś czasu.
      1. Nie uważam żeby jakiekolwiek działania ewangelizacyjne w sieci były konkurowaniem.
      2. Zgadzam się z Kamilą (kilka postów wcześniej) i uważam, że lepiej żeby Pan nie tłumaczył w sieci duchowości ignacjańskiej, bo może Pan narobić ludziom szkody (czytając wszystkie poprzednie komentarze sam mam wrażenie, że nie do końca Pan ją rozumie).
      3. Sądzę, że publikowanie materiałów z rekolekcji z Zakopanego przyniesie szkodę przyszłym uczestnikom tych rekolekcji jak i samemu domowi rekolekcyjnemu.

      pozdrawiam

  2. Cieszę się, że pojawiły się nowe ćwiczenia 🙂 Dziękuję! Czy nie byłoby korzystne stworzenie odnośnika ze strony głównej do teorii, która już się pojawiła i pewnie jeszcze się pojawi? Przepraszam, że niepokoję Księdza takimi drobiazgami, ale myślę, że takie rozwiązanie ułatwiałoby powracanie do proponowanych artykułów. Pozdrawiam.

  3. Pisałem, że nie mam zamiaru tłumaczyć ćwiczeń, tak jak robi to ojciec, chociaż powiem szczerze, że dużo addycji i punktów z rozeznawania rozumiem. Natomiast sama kwestia wprowadzeń do medytacji, to nie uważam, że komuś może zaszkodzić, jeżeli zrobię to wg schematu i wg punktów, które sam miałem na rekolekcjach. Poza tym – „puncta” można samemu stworzyć ,ale wtedy będzie to interpretacja Słowa Bożego wg własnego rozumu, co jest kontrowersyjne. Tzn. sprawa jest o tyle kontrowersyjna, że można źle rozumieć przekaz biblijny i przez to pobłądzić (co wiemy – robi wielu „braci odłączonych). Moje wprowadzenia do medytacji są pewną zachętą do wejścia w duchowość Ignacjańską, ale wcale nie mam zamiaru namawiać kogoś na „rekolekcje zamknięte”, z resztą nie wolno tego robić, gdyż musi to być osobista i wolna decyzja tego, który chce w to wejść. Jeżeli chodzi o tę „konkurencyjność”, to miałem na myśli fakt, że ktoś może zrezygnować z moich lub ojca wprowadzeń. Nie mam zamiaru dyskredytować tego co robi ojciec a moim doświadczeniem rekolekcyjnym chciałbym się jakoś podzielić – a to akurat jest takie ciekawe zalecenie mojego spowiednika o. Stanisława.
    Pozdrawiam.

    1. Rozumiem zapał misjonarski, ale z całego serca radzę przemyśleć (i przemodlić) ten pomysł. Dzielenie sie doświadczeniami rekolekcyjnymi nie jest dawaniem ćwiczeń – a to właśnie chcesz robić, choć może nie zdajesz sobie z tego sprawy. Czy nie powinna tu mieć zastosowania reguła 16 o naginaniu się z całych sił do rzeczy przeciwnej, niż ta, która nas tak bardzo pociąga? Proszę, odpowiedz sobie szczerze, jakie pragnienia Tobą powodują.

  4. Cierpliwość osób zaglądających tutaj została poddana próbie. Czekamy na zapowiedzianą niespodziankę 🙂

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *