O autorze

DSC_0035

Nazywam się Wojciech Werhun, jestem jezuitą. Kiedy wracałem z rodziną z Rzymu w 2005 roku, z nudów zacząłem się przyglądać różnym uczuciom, które dominowały w moim życiu (głównie lęk, uprzedzenia, zazdrość, nienawiść). Analizowałem skąd się biorą, co ze mną robią i do czego mnie prowadzą. Od tamtej pory pasjonuję się Ćwiczeniami Duchowymi św. Ignacego Loyoli.

19 przemyśleń nt. „O autorze

  1. Szczęść Boże Ojcze!
    Pomysł zaiste świetny – same ĆD publikowane na FB są czasem niezrozumiałe, przyda się komentarz. Tylko… Ja wiem, że nie wypada na początek marudzić, ale… Dałoby się coś zrobić z kolorem tła? Bo czytając białe litery na czarnym tle po czwartym zdaniu nic już nie widać, zamiast na treści trzeba się skupić na procedurze czytania 🙂 A szkoda, żeby treść umykała!
    Pozdrawiam i zabieram się do czytania najnowszego wpisu!

      1. Szczęść Boże
        Od kilku dni mam w posiadaniu CD w formie kart. chciałam zapytac kiedy najlepiej usiąść na cwiczeniem – rano czy wieczorem (jestem osobą pracująca).chciałabym maksymalnie wykorzystać te formę ćwiczeń..czuję że będzie z nich pozytekwolałabym wieczorem ale mam watpliwosci, bo czy karty nie są przygotowane w ten sposób żeby pracowa nad tematem w ciągu dnia???jak Ksiądz sądzi???pozdrawiam Malgorzata

  2. Bardzo dziękuję! Jak zaczynam pisać bardziej szczegółowo za co, wychodzi niezdarnie, a ja chcę wreszcie regularnie ćwiczyć!

  3. Witam 😉 dopiero co trafiłam na tą stronę, wcześniej nie słyszałam nigdy o CŚ ale mam wrażenie że właśnie spadły mi z nieba 😉 chcę sie tylko dowiedzieć czy na blogu publikowane będą tylko wskazówki, tak jak w tym momencie, a na fb dostepne są ćwiczenia ? Przepeaszam, jeśli zadaje oczywiste pytanie, chce w jakiś sposob uporządkować te informacje i brac sie do roboty ! Pozdrawiam 😉

  4. Jestem zainteresowany :-), bo już od dłuższego czasu jakoś pasjonują mnie C.D.
    Z resztą nie chwaląc się, albo nawet chwaląc :-), przeszedłem całą drogę ćwiczeń i nawet postanowiłem zrobić je od nowa :-). Tak więc dla mnie są one bardzo istotne, ale inna sprawa, że czasem przesadzam – wszystko odnoszę do ćwiczeń :-). Żartuję, ale ćwiczenia bardzo wpłynęły na moje wnętrze i na analizę jego, a właściwie na moją postawę, jak mówił Ignacy – „do wszystkiego co stworzone”. Jednak to jest jakoś na boku, bo bardzo mnie interesuje temat, jak mówił Ignacy – „łaski lub niełaski” i sposobu w jaki człowiek pod wpływem tego się zachowuje. Tzn. sprawa jest dosyć ewidentna, chociaż być może bardzo maskowana, że nie mając „łaski” człowiek szuka tylko przyjemności, a mając łaskę (łaskę uświęcającą), to człowiek znajduje Boga ale jednocześnie wtedy przeżywa różne kryzysy duchowe. No i tu jest istota i to czym się interesuję – jak się zachowywać do siebie i innych ludzi widząc w nich łaskę lub nie. Ok. może kiedyś temat rozwinę ?, na razie pozdrawiam i życzę twórczych natchnień.

  5. Witam,
    W grudniu w ubiegłym roku przypadkowo (Nic nie dzieje się bez przyczyny) trafiłam na książkę” Ignacy Loyola Przebudzenie” i niedługo po przeczytaniu informacja o ĆD.
    Zatrzymałam się, najwyższy czas na zmiany w moim życiu. Myślę, że Ćwiczenia Duchowe będą bardzo pomocne. Bardzo dziękuję za wskazówki, które już zaczynają mieć wpływ na moje myśli i nastawienie.
    Jestem wdzięczna Bogu za te znaki.
    Pozdrawiam

  6. Szczesc Boze, Ojcze
    w jakis czas po 1. Tygodniu z radoscia odkryłam ćd na fb. przez ok. 3 mies starałam sie je wykonywac, czasem z wielkim pozytkiem, potem „siadło” (praca, zmeczenie, świeta). Staram sie teraz jakos to ułozyc. Wielkie dzieki za te wskazówki, sa niezwykle pomocne nawet dla kogos, kto sie juz z tematem zetknał. Pewne sprawy sobie przypomniałam, inne zobaczyłam w zupełnie nowym swietle. Mam zamiar nie czytać wskazówek „do przodu”, mam nadzieje, ze blog nie zniknie z sieci:). Zastanawiam sie, czy teraz, przed wyjazdem na 2. Tydzień przeczytać odnośne wskazówki, czy poczekać, co mi Ojcowie powiedza?
    p.s. przepraszam za brak polskich znaków, ale mam złamana reke

      1. miałam na mysli komentarze do ćwiczeń II Ttygodnia, ale jestesmy przy nrze 22, wiec mam nadzieje, ze pojade wcześniej, niz dojdziemy do 91:).

  7. Nie wiedziałam, że taki blog istnieje. Może to być pomocne dla tych, którzy przeszli całe ćwiczenia i próbują je wprowadzać w swoje życie (jest to jednak trudne, gdy wpada się w wir rożnych spraw 🙂 ). Chętnie będę tu zaglądać.
    Pozdrawiam

  8. Ojcze, mam nadzieję, że to nie jakaś poważna sprawa ani wystygły zapał tylko brak czasu? Bo jakoś ucichło tu… A z wielkim utęsknieniem czekam na nowe wpisy i wskazówki, a najbardziej na ćwiczenia z Pismem Świętym – są niesamowite! Pierwszy raz sama siedziałam z jednym fragmentem Pisma Świętego 45 minut i odkrywalam, co konkretnie do mnie mówi Slowo Boże! Takiego czegoś w tym momencie mojego życia potrzebuję najbardziej. Dzięki serdeczne za już i czekam na więcej!

  9. Ja również badałam tematykę uczuć. Jednak samo badanie nie pomogło w wyzbyciu się zazdrości, lęku itp. Czasem myślę, że to tylko zależy od Łaski Bożej.

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *