Wskazówka II: bierny maksymalizm (ĆD5)

Temu, który przyjmuje i odprawia Ćwiczenia, wielce pomoże, jeśli wejdzie
w nie wielkodusznie i z hojnością względem swego Stwórcy i Pana i złoży mu
w ofierze całą swą wolę i wolność, aby Boski jego Majestat tak jego osobą,
jak i wszystkim, co posiada, posługiwał się wedle najświętszej woli swojej.

Zaplanuj sobie, ile jesteś w stanie ćwiczyć. A potem dołóż jeszcze coś!
Św. Ignacy chce powiedzieć w tym punkcie, że owoc Ćwiczeń jest zależny
od zaangażowania i wkładu ćwiczącego. Jeżeli ćwiczący jest nieprzekonany i leniwy – owoc będzie podobny. Jeżeli da z siebie wszystko – może liczyć na duże owoce.
Ile damy Bogu czasu i naszego życia, tyle de facto damy Mu przestrzeni, aby w nas działał. W czym może się objawiać ten maksymalizm? W niczym nadzwyczajnym, chodzi  o bardzo proste i praktyczne rzeczy:
– dbanie o regularność ćwiczeń;
– nie skracanie czasu przeznaczonego na ćwiczenie (14,5 minuty to nie 15 minut);
– usunięcie wszystkich „przeszkadzajek” – wyloguj się z fb, wycisz komputer, wyłącz muzykę, wyłącz telefon (ej, nic się nie stanie!);
– odprawianie ćwiczeń z głębokim skupieniem a nie „aby tylko”;
– twórcze zastosowanie wszystkich innych wskazówek.

Jest jednak jeszcze coś. Maksymalizm nie ogranicza się tylko do mojego zaangażowania i wysiłku. Maksymalizm polega też na tym, że wszystko oddaję Bogu. Wszystko,
to znaczy moje odbywanie ćwiczeń, cały mój czas, każdą aktywność, moje sukcesy
i porażki, owoce ćwiczeń. Oddaję to znaczy: zgadzam się na nie. Przyznaję się, że to nie ode mnie zależy i przyjmuję wszystko, co mi Bóg ofiaruje.
Jak to robić? Również w prosty sposób:
– modlić się w czasie odprawiania ćwiczeń na zasadzie „Panie Jezu, oddaję Ci każde ćwiczenie i jego owoc, oddaję Ci cały mój czas, całego siebie. Ty sam działaj we mnie
i w tym czasie, kształtuj mnie tak, jak sam chcesz”
– gdy powtarzam tego typu modlitwę, wtedy kolejnym krokiem jest przyjmowanie
i akceptacja wszystkiego, co się ze mną dzieje (szczególnie, gdy to jest trudne, uciążliwe lub wydaje się całkowicie bez sensu)

Gdyby nie wyżej wspomniana uwaga, można by pomyśleć, że chodzi o leniwą bezczynność. Tymczasem ignacjańska hojność i wielkoduszność jest mistrzowskim połączeniem maksymalizmu i bierności.

CD_5

4 thoughts on “Wskazówka II: bierny maksymalizm (ĆD5)

  1. Witam. Po raz pierwszy jestem na tym blogu i już mi się podoba. Mam jednak pytanie. Czy jeżeli będę podążał za codziennymi wpisami na nim to poznam wszystkie Ćwiczenia Duchowe, zalecane przez Ich autora?

    1. Witaj!
      Trudno mówić o „wszystkich” ćwiczeniach, bo jest ich nieskończona ilość. Każdy rekolekcjonista, który zagłębił się w ĆD, jest w stanie sam tworzyć ćwiczenia opierając się na systemie, który zaproponował św. Ignacy z Loyoli. Niemniej jednak tu mam zamiar przedstawić całą zawartość ĆD w formie przydatnej dla każdego zainteresowanego ich odprawianiem.

  2. ok. To co mogę od teraz robić aby dobrze odprawiać proponowane przez Ciebie ćwiczenia? Pytam bo jestem gorąco tym konkretnym sposobem rozmowy z Bogiem zainteresowany.

    1. Nie jestem pewien, o których ćwiczeniach mówisz 😉 najlepiej pojedź na rekolekcje, najbliższe terminy:
      -jeżeli jesteś w wieku 16-23 lat, zapraszamy na Szkołę Kontaktu z Bogiem
      -jeśli starszy, to domy rekolekcyjne, które są wymienione na tej stronie w dziale „rekolekcje” – każdy z domów ma podane terminy.
      Jeżeli pytasz o ĆD na profilu fb, to przygotuję tekst na jutro, w którym będzie wytłumaczone jak z nich korzystać. Pojawi się o 9:00 rano 😉
      pozdrawiam i cieszę się, że mogłem zainteresować

Dodaj komentarz

Twój adres email nie zostanie opublikowany. Pola, których wypełnienie jest wymagane, są oznaczone symbolem *